Szczepienie drzew - prosty poradnik dla każdego.

Okazuje się że szczepienie drzew wcale nie jest trudne :)
Wiosna niedługo nadejdzie, więc napisałam w końcu obiecany (i chyba najłatwiejszy) szybki poradnik o szczepieniu drzew.

20190214_173019.jpg

Mój śp. Teść znał bardzo dobrze ten fach i jeździł po całej wyspie szczepić drzewka. Podobno miał do tego "dobrą rękę" i ludzie wynajmowali Go do tej pracy.

Kiedyś przyglądałam się pracy Teścia a teraz podglądam męża.
Dzielę się dzisiaj z Wami prostym sposobem na szczepienie drzew. Zaletą jest także strona ekonomiczna bo nic nie trzeba kupować w sklepie ogrodniczym.

20180313_175025.jpg

Szczepić można zarówno stare, jak i młode drzewka. Te stare należy przed szczepieniem ściąć około pół metra nad ziemią.
Młode drzewka powinny mieć grubość palca (co najmniej) - tak mnie uczył Teść. Młode drzewko również przycinamy. Polecam hodowanie drzewek z pestek, to duża frajda a kiedy podrosną można je szczepić.
Oczywiście nie wszystkie drzewka muszą być szczepione. Np migdałowiec, orzech czy morela owocują same z siebie po kilku latach.
Jednym słowem szczepimy drzewka nieszlachetne zrazem z drzew szlachetnych.

20180313_175013.jpg

Lista potrzebnych rzeczy:

  • drzewko przeznaczone do "zabiegu"
  • zdrowe gałązki z owocującego już drzewa (zrazy), przycięte również u góry - powinny rosnąć po nasłonecznionej stronie drzewa
    Zrazy powinny być świeżo ścięte. Jeśli planujemy szczepienie na następny dzień, dobrym sposobem jest przechowanie ich w lekko naciętym ziemniaku, będą nadal świeże.

20181210_125444.jpg

  • reklamówka lub worek (1 sztuka na 1 drzewko)
  • miękki sznurek lub paski z tworzywa
  • błoto, czyli ziemia zmieszana z wodą (najlepiej gliniasta)
  • ostry scyzoryk lub nożyk

Szczepienie można przeprowadzić jeśli uda nam się odchylić korę drzewka, czyli najczęściej wczesną wiosną, kiedy drzewa mają dużo soków.

Korę delikatnie nacinamy i podważamy z obydwu stron przy nacięciu. Do powstałego rowka wsadzamy delikatnie lecz głęboko przycięty ukośnie zraz.
Jeśli drzewo jest grube warto zaszczepić kilka zrazów bo nie zawsze wszystkie się przyjmują.

20180310_162940.jpg

Jeśli umieścimy już zrazy w nacięciach drzewa, obwiązujemy ściśle cały konar żeby zrazy nie wypadły i żeby nastąpiła wymiana soków.

20180310_162925.jpg20180310_163131.jpg

Najtrudniejszą pracę mamy już za sobą :) Nadszedł czas na "opatrunek".

Reklamówkę lub worek (w zależności od szerokości pnia szczepionego drzewa) rozcinamy na dole i wsuwamy na pień, uważając żeby nie uszkodzić zrazów. Znowu prowadzimy sznurek dookoła pnia żeby przytrzymać reklamówkę.
20180310_164906.jpg

Górną część pnia i jego boki oblepiamy dokładnie błotem, zamykamy reklamówkę jednak zrazy powinny z niej wystawać.

20180310_164746.jpg20180310_164813.jpg

Gotowe!
Teraz pozostaje nam podlewanie drzewka i obserwowanie zrazów. Jeśli wypuszczą latem młode listki możemy zdjąć cały "opatrunek". Zostawiamy na jakiś czas jedynie sznurek przytrzymujący zrazy z pniem, będą zabezpieczone przed silnym wiatrem lub ciekawskimi zwierzątkami.

Szczepienie się udało i niedługo będziemy się cieszyć owocami z własnego ogrodu!

20190214_173033.jpg

20190214_173155.jpg

Jeśli jednak zrazy uschną, szczepienie należy powtórzyć :(

Pokazałam Wam zdjęcia szczepienia drzew oliwnych i cytrusów.
Cytrusy (pomarańcze, grapefruit, kum-kwat) szczepiliśmy na dzikich drzewkach, które pięknie wyrosły z pestek cytryny.

20180729_202600.jpg20180729_202614.jpg

Oczywiście można kupić zaszczepione drzewka ale to już jest mniejsza frajda ;)

Zdjęcia własne by @grecki-bazar-ewy.