Pasta kanapkowa z natki pietruszki

Odkąd pamiętam nie miałam tak bujnej pietruszki w greckim ogrodzie.
W sensie natki, bo korzeń tutaj nie rośnie do jadalnych rozmiarów.
Nie wiem jak dokonał się ten tegoroczny pietruszkowa cud, zwłaszcza że wysiałam zapomniane przeterminowane nasiona.
Chociaż nie, wiem! Te nasiona były polskie 💚

IMG_20231108_191231.jpg

W związku z niespodziewanym nadmiarem natki w ogrodzie i po zrobieniu mrożonych zapasów w mojej oraz Córci zamrażarce, rozejrzałam się za odpowiednimi przepisami w sieci.

Stanęło na paście kanapkowej, z natki pietruszki właśnie.
Przepis jest prosty i szybki, pod warunkiem że mamy w domu blender.

IMG_20231108_192441.jpg

IMG_20231108_192352.jpg

Składniki:

  • dużo natki pietruszki (co najmniej dwa pęczki)
  • ząbek czosnku (dałam dwa ale to jest wersja dla twardzieli albo Greków)
  • trochę oliwy z oliwek (mniej więcej łyżka)
  • sól do smaku
  • sok z połowy cytryny
  • ewentualnie troszkę wody
  • można dodać orzechy ale uznałam to za zbyteczne (wolę je zjeść oddzielnie)

IMG_20231108_190049.jpg

Wykonanie:
Wszystkie składniki zmiksować na gładką pastę.
I tu się zdziwicie bo gotowej pasty będzie bardzo mało 😉 Starczyło mi na dwie kolacje dla dwojga, czyli na 8 średnich kromek chleba cienko posmarowanych.

IMG_20231108_190216.jpg

IMG_20231108_190949.jpg

Pasta kanapkowa z natki pietruszki okazała się całkiem dobra i wykorzystałam ją jako smarowidło do kanapek, znaczy podkład - niskokaloryczny i witaminowy.

IMG_20231109_200150.jpg

IMG_20231109_200218.jpg

Dobrze smakowała zarówno z serem i wędliną, jak i z gotowanym jajkiem czy warzywami. Przypomniał mi się chrzan 🙂
Bardzo intensywny zielony kolor pasty wyglądał pięknie i apetycznie.

Na pewno zrobię ją jeszcze nie raz i szczerze polecam.

Smacznego!

Zdjęcia własne by @grecki-bazar-ewy.